piątek, 4 sierpnia 2017

Karmienie z miłością

Drogie Mamy,
od pierwszego sierpnia obchodzimy Międzynarodowy Tydzień Karmienia Piersią.
Głównym założeniem tej inicjatywy jest promowanie karmienia wyłącznie mlekiem mamy przez pierwsze pół roku życia dziecka. Jako optymalny momentem całkowitego odstawienia Maluszka od piersi wskazywany jest natomiast drugi rok życia.
Karmię Maję już dwadzieścia dwa miesiące nie z racji tego, że zalecane jest ów dwadzieścia cztery, ale dlatego "bo chcę". :) ;)
Nasza "droga mleczna" nie była usłana różami i na początku modliłam się, aby udało mi się karmić córcię chociaż kilka miesięcy. Już w pierwszych tygodniach zdecydowałam się sięgnąć po pomoc doradczyni laktacyjnej. Gdyby nie ona i pediatra, która starała się ustalić przyczyny naszych niepowodzeń i gdyby nie jej delikatne, szczere a zarazem pełne zaangażowania i ludzkie podejście do tematu sądzę, że odpuściłabym już na samym początku tej drogi.
Jako mama byłam świadoma jak duże znaczenie dla rozwoju i przyszłości naszych Maleństw ma karmienie piersią. (Nie będę się rozpisywać na temat jego niezaprzeczalnych zalet i wskażę tylko kilka: zmniejsza ryzyko wystąpienia wielu chorób, alergii i infekcji, wzmacnia bowiem odporność organizmu, nawet w dorosłym życiu). Dlatego też chciałam dać swojemu dziecku to, co najlepsze. 
Niejednokrotnie zaciskałam zęby z bólu i kilkukrotnie zmagałam się z zapaleniem piersi.
Ostatecznie dałam radę. A co mnie motywowało najbardziej? Te niesamowite chwile bliskości- tylko nasze, fakt, że daję mojemu dziecku to, co najlepsze oraz te wdzięczne, kochające i zapatrzone we mnie oczy.
Bezsprzeczne jest bowiem to, jak ogromną bliskość między mamą a dzieckiem budują momenty karmienia.

W tym momencie chciałam zaznaczyć, że absolutnie nie chcę oceniać kobiet, które nie mogły lub nie chciały karmić piersią swoich dzieci. Wiem, że każdy przypadek jest indywidualny.
Nie oceniam zatem, nie potępiam, nie namawiam - POLECAM. :)


0 komentarze:

Prześlij komentarz